Friendly, friendly…

Friendly Fires
„Pala”
XL/Sonic

Jeśli szukamy słonecznych brzmień wynikających z połączenia rockowych gitar i synth popowych klawiszy, to album „Pala” powinien nam wpaść w ręce natychmiast. To nie jest płyta powalająca, trudno, bowiem odnaleźć tu przebój na miarę „Paris”, jest to jednak krążek dobry, dopracowany i muzycznie bardzo spójny. Po kilkunastym przesłuchaniu na krążku można znaleźć faworyta i nie rozstawać się z nim tygodniami. To jest energetyzująca, nie narzucająca się płyta. Sporo na tym albumie 80-tisowej „tępoty”, która sprawia, że album nadaje się również do grania na dancefloorach. Friendly Fires zadbał również o miękki, pościelowy song – „Pala”, który niczym intermedium dzieli dynamikę płyty na pół. Jest tu sporo ciekawych, muzycznych rozwiązań, ale mam wrażenie, że brakuje nie tyle szczerości co odrobiny nonszalancji.

Źródło: Hot Magazine, lipiec 2011.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry