10 lat grania wesel bez disco polo! #gdziejestpanidj

10 lat grania wesel bez disco polo! #gdziejestpanidj

Uwaga! Wpis sentymentalny.
W tym roku w czerwcu minie 10 lat od kiedy zagrałam pierwsze party weselne. Z marszu i z wielką tremą, wszak do tej pory grałam wyłącznie klubowo-kawiarnianie. Życzenie było jedno – „nie jak na weselu” i udało się! Wcześniej jako rezydentka szczecińskich klubów grywałam różnie, najczęściej i najchętniej jazzowo-chilloutowo w niezapomnianej Brama Jazz Cafe, ale i funkowo, gitarowo, „elektronicznie”. Zabawne, ale wraz ze szczecińskimi DJ-ami graliśmy na bulwarach, zanim to stało się modne. Ba! Nie było jeszcze bulwarów dostępnych w „cywilizowanej” postaci. Kto pamięta transmitowane w Szczecin.FM wakacyjne sety w ramach „Środka nocy” ten wie.

Ja jednak dziś nie o tym. Raczej o totalnie ciekawej przygodzie DJ-skiej, którą przyszło mi prowadzić w całej Polsce – znajdując zwolenników wesel bez disco-polo, bez biesiady i przebieranek. Tylko dobra muzyka, rozumiana najszerzej jak to możliwe. Na Podkarpaciu, nad morzem, przy granicy z Czechami bez zasięgu, z widokiem na Śnieżkę, nad mazurskimi jeziorami, na molo w Sopocie, w kruszarni złota itd.itd. W konfiguracji polsko-polskiej, ale i polsko-japońskiej,-hiszpańskiej, -włoskiej, -brytyjskiej, niemiecko-hinduskiej, niemiecko-niemieckiej, ale zawsze z azymutem na dobre dźwięki.

Po tych dziesięciu latach mam głowę pełną anegdot, super obrazków i znajomych – choćby widzianych jedynie raz – podczas ich wesela. Mógłby powstać z tego całkiem świetny serial lub felietony pisane w odcinkach. I wcale nie o tym, jak wujkowie mają mi za złe, że nie gram Zenka, ale raczej jak seniorzy tańczą w parze do totalnie połamanych dźwięków, Pan Młody zamawia na koniec wesela „Spierdalacza” Pogodno, gości ogarnia szaleństwo przy dźwiękach z „Pana Kleksa” a na playliście miesza się dosłownie wszystko od Sinatry, przez Wodeckiego, Beatlesów, Arethy Franklin, Beyonce czy dla beki „Nas nie dogoniat” łączone z The Prodigy (sprawdźcie to świetnie się miksuje). Anegdoty skrzętnie gromadzę, poleruję w pamięci będąc do nich szalenie przywiązana jak i do wspomnień o pięknych ludziach, których udało mi się dzięki weselom poznać. Dziś wpis spontaniczny i dziękczynny, jako delikatna forpoczta zbliżającego się (oby) sezonu. Nowożeńcy (zawsze) – dzięki!

 

#weselebezdiscopolo #weseledj #gdziejstpanidj #weseledobramuzyka

tagi:
wesele bez disco polo, wesele bez zabaw, dobra muzyka na weselu, wesele z DJem, wesele z DJ, jaki DJ na wesele, wesele bez obciachu, Poznan DJ, Szczecin DJ, Warszawa DJ, szukam DJ na wesele, Gdańsk DJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry