Jesień w Empiku!

Mam niebywałą przyjemność od kilku lat współpracować z Empikiem, w którym prowadzę spotkania z przybyłymi gośćmi. Zawsze frajda, zawsze coś nowego, zawsze ciekawy człowiek do spotkania się z nim. Październik i listopad wyjątkowo rozpieszczał fanów nietypowych spotkań i możliwości przebywania z pasjonatami czy też freakami różnej maści. Z jednej strony szalenie pozytywnie nastawiony do życia, wiecznie podśpiewujący pod nosem Bednarek, z drugiej szalenie energetyzujący chłopcy z Afromental, z trzeciej Donatan i Cleo, którzy na podpisanie swoich płyt przeznaczyli ponad 3 godziny.

Dalece przyjemne, inspirujące i nakręcające pozytywnie było także spotkanie z Szymonem Majewskim – człowiek to niebywały, ciekawy z każdego elementu życia czerpiący energię i przetwarzający ją w anegdoty. Talent totalny, mega obserwator i jakże wyczulony, na fajność życia, umysł. Z Szymonem Majewskim szczecińska publiczność miała okazję spotkać się w ramach SZPAKa, w czasie którego prezentował swój monolog „One Mąż Show”. Ciekawa tej historii scenicznej na pewno wybiorę się do OCH-TEATRU, gdzie pod czujnym okiem Pani Krystyny Jandy „showman” opowiada posługując się anegdotą o swoim pożyciu małżeńskim.

 

Wracając do Bednarka…To człowiek to o ogromnie otwartym sercu i wielkiej energii. Spotkanie z nim to wymiana dobrych słów, dobrych emocji i czegoś nieuchwytnego, co każe o nim pamiętać.  A Afromental to już totalny masyw energii hiper i total, patrząc na nich pomyślałam, że wielką radością jest obcować z tak otwartymi na świat ludźmi i że takich ludzi, życzyłabym naszemu krajowi zewsząd: tolerancja, mądrość, otwartość, wolność umysłu.

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie duet Donatan i Cleo – z ogromnym szacunkiem i pełnym zaangażowaniem spotkali się ze swoimi fanami, poświęcając im blisko 4 godziny. Pełni szacunku do siebie i pracy, którą pragną dzielić się z innymi. Fajnie.

Przed szczecińską publicznością jeszcze mnóstwo takich dobrych spotkań. Zapraszam, przed nami Mela Koteluk, Jakub Ćwiek, Lemon, Sebastian Riedel, Karolina Korwin-Piotrowska.

Foto: Robert Wojciechowski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry