Przedwiosenna rozgrzewka. Piosenkowa zaduma #gdziejestpanidj

Jeszcze chwilę a będziemy wdychać wiosnę i czuć ją w każdym akordzie energetycznych songów. Zanim to jednak nastąpimy śmiało na pograniczu zimy i wiosny można wdać się w niewielki romansik z piosenkową zadumą „na momencik, na kwadransik seksualny kontredansik” za Tuwimem rzecz by można. Okazuje się bowiem, że rozciągnięte w czasie piosenki, przewlekłe wokalizy, kanonady galopady często mają więcej sex appealu, niż energetyki wyliczone na 2:30 prezentowane po 40 razy dnia jednego w najpopularniejszych stacjach radiowych.

Ech, oczywistość!

Ja tylko tyle, że zanim złapie nas bez reszty funk i te cudnie elektroniczne albumy, które zaprowadzą nas wprost na parkiet to jeszcze chwilka dla ukochanej zadumy. Siedzi kuma i duma!

Klikaj i słuchaj!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *